- Proszę panią, czy syn mówił w którą stronę lasu pójdzie?- zapytał pan mundurowy.
- Nie nic nie powiedział... Wydaję mi się, że poszedł bardziej we wschodnią część lasu. odpowiedziała matka chłopca płacząc. - Tam zawsze bawił się z kolegami...
- Dobrze, a czy pani mogłaby nas tam zaprowadzić? ,
- Niestety, za bardzo nie wiem gdzie to jest syn nie pozwalał mi tam chodzić, a ja mu obiecałam, że nigdy tam nie pójdę... Bardzo chciałabym dotrzymać tej obietnicy-
Policjant chyba stwierdził, że nie ma dalej sensu prowadzić tej rozmowy, bo to i tak nic nie da. Udał więc się w stronę taty chłopca który rozmawiał z jego kolegami z pracy.
Następnego dnia pojawiło się taki ogłoszenie:
8.06.1967
zaginął 11-letni chłopiec z ul. Karola 17. Był to niski chłopiec, o zielonych
oczach, dużych ustach i brązowych włosach. Jeżeli ktoś go widział proszę o
kontakt pod nr 698 736 647 lub przyjście na ulice Karola 17. DZIĘKUJEMY!
@@@@@@@
Mam nadzieję, że wam się podobałó! Sorry, że taki krótki jest zakończenie roku i mam kupę spraw na główie!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz