czwartek, 13 czerwca 2013

8 lat później

8.06.1967 roku przy ulicy Korola 17 było wielkie zamieszanie. Stały tam trzy wozy policyjne... 11- letni chłopiec po kłótni ze starszym bratem wyszedł do lasu, żeby się przejść... Od tamtego czasu już nie wrócił. Policja przeczesała cały las lecz nigdzie nie było po nim śladu...
- Proszę panią, czy syn mówił w którą stronę lasu pójdzie?- zapytał pan mundurowy.
- Nie nic nie powiedział... Wydaję mi się, że poszedł bardziej we wschodnią część lasu. odpowiedziała matka chłopca płacząc. - Tam zawsze bawił się z kolegami...
- Dobrze, a czy pani mogłaby nas tam zaprowadzić? ,
- Niestety, za bardzo nie wiem gdzie to jest syn nie pozwalał mi tam chodzić, a ja mu obiecałam, że nigdy tam nie pójdę... Bardzo chciałabym dotrzymać tej obietnicy-
 Policjant chyba stwierdził, że nie ma dalej sensu prowadzić tej rozmowy, bo to i tak nic nie da. Udał więc się w stronę taty chłopca który rozmawiał z jego kolegami z pracy.

Następnego dnia pojawiło się taki ogłoszenie:

8.06.1967 zaginął 11-letni chłopiec z ul. Karola 17. Był to niski chłopiec, o zielonych oczach, dużych ustach i brązowych włosach. Jeżeli ktoś go widział proszę o kontakt pod nr 698 736 647 lub przyjście na ulice Karola 17. DZIĘKUJEMY!

@@@@@@@

Mam nadzieję, że wam się podobałó! Sorry, że taki krótki jest zakończenie roku i mam kupę spraw na główie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz