Tępo patrzyłem się za okno tak ot sobie aby mieć co robić. Piwo szybko znikało z kufla aż w końcu całkowicie się skończyło co sprawiło, że bardziej skupiłem się na obrazie za oknem. Wielu czarodzieji chodziło po mieście ze swoimi opiekunami i przyjaciółmi. Dzieciaki były rozbrykane i zadowolone ze swojej wycieczki. Dzieliły się wrażeniami i śmiały się radośnie. Możliwe, że były tutaj po raz pierwszy. Tylko jedna osoba z tłumu uczniów się wyróżniała. Chłopak z czarnymi, bujnymi włosami szedł obojętnie za resztą grupy. Uczeń wyglądał na starszego od reszty. W końcu podniusł głowę i mogłem dokładniej zobaczyć jego twarz. Miał bardzo zimową cerę co tworzyło nienaturalny kontrast z jego fryzurą i oczami. Miał zagubione i zarazem ostrzegające spojrzenie jakby chciał powiedzieć "ja jestem lepszy" tylko zerkając. Czarodziej podniusł wzrok i upewniając się, że opiekun nie patrzy szybko usunął się w cień. Nie mogłem już go dostrzec. Czułem, że coś z nim nie tak i bardzo przyciągnął moją uwagę lecz namawiałem siebie na zostanie w lokalu chociaż miałem przeczucie, że powinienem iść za nim. Gdy już miałem podjąć końcową decyzję drewniane dzrzwi się otworzyły i chłopak wszedł do pubu nic nie zamawiając. Zajął stolik na lewo ode mnie i wyjął gazetę z wielkiej kieszeni swojej czarnej szaty. Zaczął ją czytać niespokojnie skacząc od słowa do słowa. Coś pomrukiwał pod nosem ale niestety nie potrafiłem zrozumieć tych tajemniczych szeptów. Wtopiłem wzrok w czarne pismo na górze strony. Był to ogromny nagłówek który brzmiał niepokojąco negatywnie. "Oszukują nas, czy Czarny Pan wrócił?" Chłopak odłożył gazetę i schował głowę w rękach następnie napotkał mój ciekawski wzrok.
- Ah, przepraszam. Ciekawa gazeta, mógłbym przeczytać? zapytałem. Gryfon wyciągnął do mnie rękę podając mi gazetę, ale ja wolałem się do niego przysiąść i kto wie, może on wiedział coś więcej niż było napisane w gazecie... Zacząłem czytać po cichu powtarzając słowa napisane w Proroku Codziennym.
Podniosłem wzrok i spojrzałem na chłopaka.
- Ja tego nie powiedziałem.
- Rita zawsze coś przekręci, wiem o tym, to w jej stylu. W poprzednim numerze pisała o zmartwychwstaniu Albusa Dumbledor'a. Ze śmiechu miałem łzy w oczach.
- Wiesz coś jeszcze? dopytywałem się.
- Ostatnio wiem coraz więcej na najdziwniejsze tematy, ale może przenieśmy się w bardziej stosowne miejsce, tutaj wszyscy mają wielkie uszy. podpowiedział i wyszedł za dzrzwi. Skierowałem moje kroki w jego kierunku i rozejrzałem się aby zobaczyć gdzie poszedł chłopak. Powolnym krokiem szedł w górę ulicy. Podbiegłem do niego wtedy zaczął mówić.
- Jak mogę wiedzieć, że mnie nie wydasz?
- Czyli rozumiem, że masz jakieś ważne informacje? zapytałem na co on skinął głową w odpowiedzi.
________________
XOXOXOXOOXO
Mam nadzieję, że jest ok. Napracowałam się nad tą gazetką :o Ten papier ohydnie trudno się robiło a nagłówek trzeba było poprawiać :\
Nadal

